Samolot, na którym pół świata nauczyło się latać. Pierwszy projekt polskiego konstruktora na emigracji, który stał się globalną legendą lotnictwa.
80 lat temu zaczęła się nowa epoka szkolenia pilotów. Chipmunk był pierwszym nowoczesnym, całkowicie metalowym samolotem szkolnym zaprojektowanym po II wojnie światowej.
Za projektem stał polski inżynier na emigracji – Wsiewołod Jakimiuk. Jego maszyna trafiła do dziesiątek szkół lotniczych i stała się pierwszym „prawdziwym” samolotem tysięcy pilotów wojskowych i cywilnych.
Dlatego ta rocznica to nie tylko data z historii techniki, ale też symbol początku marzeń o lataniu dla całego pokolenia pilotów.
22 maja 1946 r. pilot doświadczalny Pat Fillingham wylądował po pierwszym locie prototypu i powiedział tylko jedno zdanie: „We have a winner”. Od tego momentu legenda ruszyła z miejsca.

Wizjoner. Przed wojną stworzył słynny polski myśliwiec PZL P.11, który bronił nieba w 1939 roku. Po wojnie, na emigracji w Kanadzie, zarządowi de Havilland powiedział: "Zbudujcie dobry samolot szkolny, a sprzeda się sam". I miał rację. Chipmunk był jego "dzieckiem", które miało nauczyć latać tysiące nowych pilotów.

Człowiek, który jako pierwszy oderwał tę maszynę od ziemi. 22 maja 1946 roku wsiadł do prototypu, nie wiedząc, jak zachowa się w powietrzu. Po 45 minutach wylądował z szerokim uśmiechem: "Mamy zwycięzcę". Jego jedyna uwaga dotyczyła trymera – mechanizmu stabilizującego lot.

Stępniewski, Korsak, Tarbczyński. Polscy inżynierowie, którzy po wojnie nie mogli wrócić do kraju. Ich zadaniem było zastąpienie przestarzałych, drewnianych dwupłatowców (Tiger Moth) nowoczesną, metalową maszyną. Pracowali pod presją czasu, by udowodnić światu, że polska myśl techniczna wciąż jest na najwyższym poziomie.
Podczas Zimnej Wojny Chipmunki wykonywały tajne misje nad Berlinem (Operacja Schooner). Latały nisko i wolno nad radzieckimi bazami, fotografując czołgi ZSRR. Rosjanie ignorowali je, myśląc, że to niegroźne samoloty szkolne.
To na tej maszynie uczył się latać Książę Filip oraz obecny Król Karol III. Chipmunk był oficjalnym samolotem "Royal Flight", wprowadzającym brytyjską monarchię w erę lotnictwa.
Legenda akrobacji Art Scholl przerobił ten samolot w bestię: skrócił skrzydła, dodał chowane podwozie i podwoił moc silnika. Tak powstała ikona pokazów lotniczych w USA.
Nie bez powodu piloci nazywają go "Spitfirem dla ubogich". To nie jest ociężała maszyna szkolna – to myśliwiec w miniaturze. Reaguje na każdą myśl pilota. Dzięki charakterystycznym brzechwom na krawędzi natarcia (stall strips), płatowiec "rozmawia" z lotnikiem, wyraźnie ostrzegając drganiami przed utratą siły nośnej. To ta szczerość i mechaniczna precyzja sprawiły, że był idealnym wstępem do świata prawdziwych myśliwców.
Klasyczny kokpit – bez komputerów, tylko czysta mechanika.
Limitowana edycja kolekcjonerska. Czyste aluminium.

To nie jest zabawka. To ręcznie wykonany model z polerowanego metalu, pozbawiony farby, aby ukazać piękno inżynierii lat 40. Idealny hołd dla historii, którą stworzyli ludzie z pasją. Idealny prezent dla pilota.
Sprzedaż wkrótcePrzesuń, aby zobaczyć historię











